Pierwszy krok w partycypacji społecznej

bilde

Fundacja Civis Polonus realizuje projekt „Baranów i Leoncin dobrze rządzone", którego celem jest usprawnienie funkcjonowania dwóch podwarszawskich gmin, Baranowa i Leoncina w pracy urzędów. W Warszawie zaprezentowano dobre praktyki z gmin Baranów i Leoncin, które przy wsparciu fundacji prowadziły konsultacje społeczne z mieszkańcami.

Gminy powołały Młodzieżowe Rady Gmin, przeprowadziły badania satysfakcji mieszkańców z usług dostarczanych przez urzędy oraz dokonały reorganizacji urzędu, tak by był on bardziej przyjazny dla mieszkańców. Podczas konferencji uczestnicy zastanawiali się w jaki sposób przygotować urzędy oraz mieszkańców do współpracy na rzecz rozwoju lokalnego.

Dr Grzegorz Makowski z Instytutu Spraw Publicznych uważa, że sytuacja najgorzej wygląda w małych gminach, gdzie nie ma pieniędzy. – Tam jednak jest największy potencjał, bo jak wynika z badań, najwięcej mieszkańców gmin wiejskich współpracuje z organizacjami pozarządowymi – dodaje.

Jego zdaniem brakuje jeszcze kultury współpracy – zrozumienia, dobrych obyczajów. – Edukacja obywatelska powinna być więc skierowana zarówno do samorządów, jak i do ngo – aby zapobiec konfliktom i nieporozumieniom – podkreśla Makowski.

Dr Grzegorz Makowski zauważył, że prezydencki projekt ustawy o wzmocnieniu udziału mieszkańców w działaniach samorządu terytorialnego, o współdziałaniu gmin, powiatów i województw jest bardzo dobrym, choć – jak podkreślił – trudnym pomysłem.

- To do władz samorządowych należy pierwszy krok w partycypacji – trzeba do mieszkańców wyjść, zaprosić ich, wysłuchać, należy im też - choćby minimalnie - odpowiadać – przekonywał Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Jego zdaniem partycypacja jest jednak tylko początkiem i nie może być ostatnim krokiem we współpracy.

Wójcik zwrócił też uwagę, że początkiem współpracy jest informacja. Wśród biernych narzędzi informacji gmin wiejskich wymienił infokioski, infolinie w urzędzie, broszury, interaktywną stronę internetową oraz stronę BIP i spotkania informacyjne. Zachęcał też do wykorzystywania technologii informacyjnych – maili, sms-ów, forów internetowych i sondaży on-line.

- Dla nas bardzo ważny jest kontakt z mieszkańcami, staramy się słuchać ich opinii i chcemy stworzyć dla nich dodatkową możliwość informowania o problemach i potrzebach – powiedział nam Dariusz Dąbrowski, sekretarz gminy Baranów.

Między innymi dlatego gmina brała udział w pilotażowym programie wykorzystywania platformy „Mobilna gmina". - To taki „BIP", tylko w wersji graficznej. Ludzie lubią zobaczyć coś obrazowo, inaczej wtedy do nich ta informacja dociera – podkreśla sekretarz Baranowa.

Za pomocą platformy „Mobilna gmina" można tworzyć różne aplikacje – np. mapy. Mieszkańcy w sposób prosty, za pomocą telefonu komórkowego, tabletu, czy komputera mogą przekazać władzom informacje o dziurze w drodze, czy o nielegalnym wysypisku śmieci. Oprócz kontaktu z mieszkańcami, platforma umożliwia nam m.in. monitorowanie pracy urzędników.

- Można powiedzieć, że to kontrola tego, co dzieje się w gminie, prowadzona zarówno przez władze samorządowe, jak i mieszkańców – ocenia Dariusz Dąbrowski.

Obecnie gmina jest na etapie tworzenia warstw tematycznych, które zostaną udostępnione mieszkańcom. Przy współpracy z firmą Cartomatic – twórcą i pomysłodawcą platformy – gmina stworzyła szkic oczekiwań i potrzeb samorządu, który można będzie przekazać pozostałym przyszłym użytkownikom. Mieszkańcy będą mieli bezpłatny dostęp do aplikacji, dostępnej za pomocą linku zamieszczonego na stronie internetowej gminy. Do dostępu będzie im potrzebny dostęp do internetu. Dariusz Dąbrowski jest świadomy tego, że głównymi odbiorcami aplikacji będzie młodzież. Jest jednak przekonany, że dzieci będą przekazywały informacje rodzicom.

- Powiedzą im: słuchajcie, gmina stworzyła takie fajne narzędzie, wy się na tym możecie nie znać, ale my wam pokażemy jak to działa. Po prostu chcemy dotrzeć przez dzieci do rodziców – podkreśla sekretarz.

Dariusz Dąbrowski jest zdania, że aplikacja „Mobilna gmina" to „BIP plus" – oprócz standardowych informacji zawiera jeszcze dodatkowe elementy. – To powinno być w gminach standardowym narzędziem do kontaktu z mieszkańcami, to taka wersja graficzna, którą ludzie chętniej czytają i którą będą oglądać, bo to ich bardziej przekonuje – zaznaczył.

Sekretarz Baranowa ocenia aplikację jako innowacyjne narzędzie, które ułatwia konsultacje z mieszkańcami, zwłaszcza młodymi. - Samorządy kupują różne programy i aplikacje, rozbudowują systemy komputerowe w urzędach, ale nie ma rynku obecnie takiego narzędzia, które pozwala zarządzać gminą, taką możliwość to narzędzie mi daje – mówi.

Aplikacja wymusza też monitorowanie pracy urzędników, a od „weny twórczej" kadry zarządzającej gminy lub pracowników zależy, jakie jeszcze warstwy tematyczne, pomocne ze względu na specyfikę danej gminy, aplikacja może posiadać.

- Jesteśmy pierwszym odbiorcą aplikacji „Mobilna gmina", będziemy więc zapewne w jakiś sposób monitorować i sygnalizować innym użytkownikom na jakie kwestie warto przy jej użytkowaniu zwrócić uwagę – deklaruje sekretarz Baranowa.

Pracownicy gminy przekonali się, że aplikacja pozwoli na rozwiązanie wielu problemów zarządzania gminą. Uznali też, że jest to narzędzie przyjazne w odbiorze, intuicyjne.

- Myślę, że takie narzędzia innowacyjne pozwalają gminie dążyć do sukcesu, między innymi przez swą wielofunkcyjność – mówi Dariusz Dąbrowski.

Źródło: Serwis samorządowy PAP

 
milicz.pl