Założenia projektu budżetu gminy Milicz na 2012 r.

 

Na sesji Rady Miejskiej, która odbyła się 27 stycznia, burmistrz Paweł Wybierała, uzasadniając konstrukcję i założenia swojego projektu budżetu na rok 2012, przedstawił prezentację ukazującą budżet na rok 2012 na tle budżetów lat poprzednich. Jak podkreślał, budżet gminy Milicz to ten element pracy Burmistrza i Rady Miejskiej, który w najwyższym stopniu wpływa na życie mieszkańców. Na początku podał więc podstawowe założenia, jakimi kierował się przy konstrukcji projektu budżetu na rok 2012.

Wzrost inwestycji dla dobra mieszkańców. Burmistrz podkreślał, że mieszkańcy gminy Milicz oczekują od samorządu sprawnego załatwiania spraw bieżących, ale przede wszystkim inwestycji, a więc tego, co poprawi komfort ich życia. To zadanie może być zrealizowane poprzez trwałe inwestycje, z których będą korzystały te i następne pokolenia.

Ograniczenie wydatków bieżących. Jak uzasadniał burmistrz, w założeniu tym chodzi o trzymanie w ryzach wydatków (takich jak wynagrodzenia i pochodne), po to by jak najwięcej środków przeznaczyć na inwestycje.

Bezpieczny poziom zadłużenia gminy. Założenie to wymaga takiego gospodarowania środkami przeznaczonymi na inwestycje, by utrzymać bezpieczny poziom zadłużenia. Jak podkreślał burmistrz, nie da się prowadzić polityki proinwestycyjnej bez zadłużania gminy, jednak powinno być ono na bezpiecznym poziomie, by gmina była w stanie takie zadłużenie obsłużyć i by nie było ono dla niej ciężarem.

Pozyskiwanie środków zewnętrznych. Założenie to burmistrz uzasadniał dotychczasowymi katastrofalnymi wynikami pozyskiwania środków unijnych przez naszą gminę. Przypomniał ranking Urzędu Marszałkowskiego sporządzony pod kątem pozyskiwania środków unijnych w 2010 r., w którym gmina Milicz zajęła jedno z ostatnich miejsc (51. na 55 gmin). Najlepsze gminy pozyskiwały kilka tysięcy złotych na 1 mieszkańca, nasza zaledwie kilkaset. Burmistrz podkreślał, że już teraz należy przygotowywać projekty i dokumentacje na następny okres programowania środków unijnych, a obecnie pozyskiwać te środki, które jeszcze pozostały. Jeśli tego nie zrobimy, mieszkańcy gminy znów znajdą się na przegranej pozycji.

Prezentacja1b

 

Jak dobitnie pokazują prezentowane zestawienia, dochody gminy od 2007 r. zwiększają się – w 2009 r. było to ponad 57 mln, a w 2011 już ponad 74 mln, jednak ważne jest to, że deficyt budżetowy w relacji do dochodów udało się znacznie zmniejszyć i utrzymać w ryzach. W 2008 r. wynosił on w relacji do dochodów gminy 16,52%, w 2010 r – 13,03%, a w 2011 r. już tylko 4,99%. W projekcie budżetu gminy Milicz na rok 2012 deficyt budżetowy w relacji do dochodów miał wynieść nieznacznie więcej niż w roku poprzednim, bo tylko 6,29%.

Prezentacja1c

 

 Dla mieszkańców gminy Milicz najważniejsze są jednak nakłady na inwestycje i relacja tych nakładów w stosunku do deficytu budżetowego. W katastrofalnym 2009 r. wynosiły one tylko 11,36%. W 2011 r., gdy burmistrzem został Paweł Wybierała, nakłady na inwestycje wzrosły z 12,89% w roku poprzednim do 25,52%, a w proponowanym przez niego budżecie na rok 2012 miały wzrosnąć do 29, 67%.

 

Prezentacja1d

 

 Jest to kompletne odwrócenie trendu, jaki dotychczas panował w naszej gminie. Warto przypomnieć, że w 2009 r. deficyt budżetowy (15,27%) był wyższy niż nakłady na inwestycje w relacji do wydatków budżetu (11,36%). Gmina nie miała pieniędzy na utrzymanie, czyli na pensje, telefony czy energię. Budżet proponowany przez burmistrza Wybierałę w 2012 r. miał sprawić, że przy ogromnych nakładach na inwestycje i dużym udziale środków unijnych zostanie utrzymany niski deficyt budżetowy.

 

Prezentacja1e

 

Miliccy radni głosujący za wnioskiem radnego D. Stachowiaka mimo protestów mieszkańców i przedsiębiorców, w znacznej mierze obcięli nakłady na inwestycje (również te, które miały szanse na uzyskanie unijnego dofinansowania), a także zmniejszyli rezerwę ogólną z 520 tys. do 80 tys, co może grozić utratą płynności finansowej gminy. Głosując zaś za wnioskiem R. Lecha, przeznaczyli spore środki na zadania, które – tak jak w przypadku ścieżki rowerowej czy chodnika w Sławoszowicach – należą do powiatu milickiego. Ostatecznie Rada Miejska większością głosów przyjęła projekt budżetu uwzględniający propozycję zawarte we wnioskach radnego D. Stachowiaka i radnego R. Lecha.

W tej sytaucji i w świetle faktu, że w porządku obrad dopiero po punkcie głosowania nad uchwałą budżetową znalazł się punkt, w którym radni mieli się zająć uchwałą w sprawie Wieloletniej prognozy finansowej gminy Milicz na lata 2012-2022, choć to budżet powinien wpisywać się w WPI, a nie na odwrót, burmistrz wycofał tę ostatnią z porządku obrad. Odczytując wniosek w tej sprawie, stwierdził, że tobi to: „w związku z bezprecedensową sytuacją uchwalenia budżetu gminy Milicz w sposób i w zakresie uniemożliwiającym jego wykonanie z pożytkiem dla mieszkańców gminy Milicz, zgodnym z zasadami dyscypliny finansów publicznych oraz racjonalnego wykorzystania środków, a także planowania i realizacji przedsięwzięć długoterminowych". O ostatecznym kształcie budżetu zadecyduje Regionalna Izba Obrachunkowa, która ma na to czas do końca lutego.

 
milicz.pl